Kto napisał, że media sterują gimnazjalistami?

forum poświęcone pracom (lic./mgr), kolejnym etapom pisania pracy, dyskusjom na ich temat, zbieraniu informacji na temat źródeł i planów pracy oraz zbieraniu i analizowaniu danych przy użyciu SPSS, EXCEL

Moderator: FrancisBegbie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
rkossa
***
Posty: 37
Rejestracja: wt sty 06, 2009 1:00 am
Lokalizacja: Zambrów

Kto napisał, że media sterują gimnazjalistami?

Post autor: rkossa »

Witam! Przymierzam się do pisania pracy licencjackiej. Mam na oku taki temat: "Wpływ mediów na zachowania młodzieży gimnazjalnej". Tylko nie wiem czy ten temat jest dobry w doborze literatury.
Proszę o opinie, dziękuję, pozdrawiam.
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Po pierwsze sama musisz wiedzieć, czy brak literatury w danym temacie to dla Ciebie problem. Niektórzy kompletnie bez niej giną, nie wiedzą co pisać, co i jak badać.
Po drugie w istocie istnieje bardziej lub mniej niepisany wymóg, że bibliografia w pracy być musi i niektórzy promotorzy potrafią nawet określać to liczbowo ("minimum 20 pozycji"itp.), więc zamienia się to trochę w sztukę dla sztuki, w której nie chodzi o nic poza tym, żeby napisać pracę dla zamieszczenia bibliografii. (Aż na takich profanów osobiście nie trafiałam, ale tylko dlatego, że miałam dużo szczęścia, bo wiem, że to się dzieje nagminnie.)
A po trzecie nie ma nauczycieli o jednakowym stosunku do tej kwestii, więc nie pytaj o to publicznie, tylko konkretne osoby. Znam nauczyciela który twierdzi, że socjolog, który nie umie znaleźć biografii do swojej pracy, to ten, kto chce napisać o UFO, każdy inny temat według niego bibliografię posiada, choćby na zasadzie zaprzeczenia - że dany autor pominął pisanie o tym wszystkim, o czym ja piszę. Gdyby Kopernik nie był zmuszany do zakuwania herezji, nie interesowałby się jak co się kręci itp. Ale znam też nauczycieli, którzy na pierwszym miejscu stawiają umiejętność badania i prowadzenia wywodu dowodowego, a nie wplatania cudzych myśli w tekst (mało ich niestety, a uważa się, że wcale nie powinno być, bo takie podejście ma grozić staniem w miejscu i powtarzaniem tych samych pomysłów, badań). Sama jestem zwolennikiem takiego podejścia, bo nie istnieje możliwość wyeliminowania powtórek przez sam fakt umieszczania bibliografii, a wręcz przeciwnie. Najbardziej jałowe i nieinnowacyjne prace jakie się czyta są kompilacjami i zlepkiem wielu książek o niczym nowym.

Poza wszystkim jednak w Twoim przypadku literatura istnieje (to nie jest temat nowatorski), z całą pewnością.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
ODPOWIEDZ