Brak problemu o kulcie maryjnym!
Moderator: FrancisBegbie
Brak problemu o kulcie maryjnym!
Jak myślicie, jakie główne pytanie badawcze można postawić, jeżeli pisze się pracę o rozwoju kultu maryjnego w danym mieście ???
Proszę o pomoc.
Proszę o pomoc.
Jeżeli temat brzmi: "Rozwój kultu maryjnego w Kobyłce", to niejako przesądza o istnieniu tego rodzaju postępu i badacz ma za zadanie wytropić jedynie oznaki, bądź przyczyny, dlaczego tak się stało, jak się stało.
Sam wyznacza sobie cel badawczy do danego tematu (który też mógł wyznaczyć sam, ale zdarza się, że dopiero po skończeniu studiów, a nie podczas ich trwania). A kiedy już zna cel, wie doskonale jak o niego zapytać. Formułowanie problemu badawczego dokonuje się pytaniem i to o tym pytaniu mówi się jako o głównym pytaniu badawczym.
Sam wyznacza sobie cel badawczy do danego tematu (który też mógł wyznaczyć sam, ale zdarza się, że dopiero po skończeniu studiów, a nie podczas ich trwania). A kiedy już zna cel, wie doskonale jak o niego zapytać. Formułowanie problemu badawczego dokonuje się pytaniem i to o tym pytaniu mówi się jako o głównym pytaniu badawczym.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Można na przykład ustalić etapy rozwoju kultu maryjnego w X. Ustalić w którym roku zawiązały się kółka różańcowe w poszczególnej parafii tej miejscowości, ile figurek ulicznych lub podwórkowych zbudowano i w którym roku, obejść domostwa w celu ustalenia, czy i od kiedy umieszcza się w nich precjoza związane z postacią matki boskiej, czy w kościołach istnieją ołtarze z wizerunkiem matki boskiej obdarzane szczególną czcią (dary ofiarne ze złota itp.), albo obrazy, którymi dokonuje się nawiedzeń domów, zamawiania do domów za ofiarą kancelaryjną. Jeżeli robić ankiety to w celu ustalania jaki procent ludności nosi medaliki z matką boską, wiesza w samochodzie różańce, obrazki z wizerunkiem i jak to się rozkładało w latach objętych badaniem.
Im mniejsza miejscowość, tym tego rodzaju badanie będzie łatwiejsze do wykonania i noszące znamiona monografii (wyczerpania), bo kompletnie wszystkich będziesz mogła przebadać. Pominęłabym pytania o modlenie do matki boskiej, bo trąci to o przekraczanie granic intymności. Prędzej popytałabym proboszczów jak widzą rozwój kultu maryjnego w swoich parafiach i potraktowałabym to jako wywiady pogłębione kontrolujące osiągnięty wynik badania (ponieważ w małej miejscowości będzie takich respondentów niewielu lub jeden). Od biedy poszłabym w kierunku antropologii i nie rozmyślała nad statystyką ilu ludzi zbadam, nad reprezentatywnością, tylko badałabym jak leci, ilu mam do zbadania.
Im mniejsza miejscowość, tym tego rodzaju badanie będzie łatwiejsze do wykonania i noszące znamiona monografii (wyczerpania), bo kompletnie wszystkich będziesz mogła przebadać. Pominęłabym pytania o modlenie do matki boskiej, bo trąci to o przekraczanie granic intymności. Prędzej popytałabym proboszczów jak widzą rozwój kultu maryjnego w swoich parafiach i potraktowałabym to jako wywiady pogłębione kontrolujące osiągnięty wynik badania (ponieważ w małej miejscowości będzie takich respondentów niewielu lub jeden). Od biedy poszłabym w kierunku antropologii i nie rozmyślała nad statystyką ilu ludzi zbadam, nad reprezentatywnością, tylko badałabym jak leci, ilu mam do zbadania.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Czasem jeden obraz ma tak dużą wagę w kulcie maryjnym, że cała reszta może nie występować, a mimo to da się mówić o rozwoju kultu, bo np. może to być obraz wobec którego dokumentuje się cudowne właściwości uzdrawiające, nadaje tytuły i oddanie całego miasta w opiekę (obraz matki boskiej częstochowskiej). Na pewno jak się prześpisz z takim myśleniem o materialnych i zbiorowych przejawach kultu, to Cię olśni zupełnie jak to opisać 
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć