Metodologia - praca zaliczeniowa, badanie

gdzie studiować i dlaczego socjologię, gdzie zdobyć dodatkową wiedzę socjologiczną
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
uacia
*
Posty: 1
Rejestracja: wt maja 13, 2008 2:00 am

Metodologia - praca zaliczeniowa, badanie

Post autor: uacia »

--
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Bardzo interesujące zamyślenie użytkownika/użytkowniczki nad losem studenta podczas zaliczeń z metodologii. Nie usuwam, skoro temat wpisany (problematycznie dość enigmatyczny, jakby bez istoty, ale też rozciągły :lol: ).
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Awatar użytkownika
sosna
***
Posty: 105
Rejestracja: ndz kwie 22, 2007 2:00 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: sosna »

Nie? Nic gorszego jak ścisłe ujęcie zagmatwanej koncepcji :)
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Ritter
*****
Posty: 610
Rejestracja: pn cze 25, 2007 2:00 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ritter »

E tam, przeca od razu wszystko wiadomo :razz: Po prostu autor/autorka postu chce żeby za nią napisać pracę, a temat i sposób wykonania jest jej obojętny. :razz:
Stirlitz idąc przez Unter den Linden zauważył człowieka zamalowującego napis na ścianie.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
socjopat
*****
Posty: 627
Rejestracja: pn lut 26, 2007 1:00 am

Post autor: socjopat »

Nie dajcie się wkręcić, ktoś pisze pracę z psychologii społecznej i bada nasze reakcje na swojego posta :twisted:
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Zgadzam się. Wysnuwanie sensu z chaosu, to egzystencjalna skłonność człowieka służąca zapobieganiu lękowi przed niepojętym i my tu spokojnie możemy służyć jako króliki doświadczalne potwierdzające teorię, że człowiek próżni nie wytrzymuje i wydrepcze sobie ścieżynkę (sensy, reguły postępowania) z niczego...
Ale może tu chodzić o coś jeszcze głębszego, niż psychologia. O filozofię! Jeśli spojrzeć, że w temacie podana jest konkretna metodologia (dwupunktowa), to zastanówmy się - metodologia czego, na co? Bardzo nas dotycząca jako studentów.
No Ritter nie bądź taki zgorzkniały, to nie może być zadany nam plan jak mamy pracować nad czyjąś pracą? Bo byłoby jak zwykle - pomocy, napiszcie mi o tym i o śmym :mad:
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Ritter
*****
Posty: 610
Rejestracja: pn cze 25, 2007 2:00 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ritter »

Zgadza się, Xylomeno, tyle, że jakby taki temat u mnie w dziale wylądował to by wyleciał przy moim pierwszym logowaniu :wink:
Stirlitz idąc przez Unter den Linden zauważył człowieka zamalowującego napis na ścianie.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Hmm... to coś może znaczyć :roll: . Niewykluczone, że wspis pochodzi od kogoś kogo wykasowałeś. Ale czy słusznie?
Zobacz ile w tym głębi, żeby napisać nic. Taka refleksja nad własnym niebytem, jego skutkami. Czy większą zdolność budowania ma dodawanie własnego głosu, czy odejmowanie? Co będzie, kiedy mnie ubędzie?

Przy okazji moglibyśmy się pokłócić nad Twoim wystawieniem mnie w Naszym projekcie badawczym na metodologię :twisted: (opatrznościowy pretekst ? i ta próżnia w nim taka wymowna :idea: ) , ale że już gdzieś był wiedziony wątek o różnych tematach badań, to nie będę przynudzać.

Chociaż o metodach można chyba bez końca, bo tyle ile ludzie potrafią je tworzyć np. kiedy przysiadłam do kolejnego projektu, teraz z użyciem SPSS - metoda która kiedyś ma szansę zostać jedyna uznawaną w naukach społecznych, jeśli się temu nie przeciwstawiać (a chętnych do buntu poza mną nie widzę) - wyszło mi coś tak demonicznego, że do szkoły na pewno się nie nada. Więc posłałam do redakcji kościoł.pl , o której dopiero dzisiaj się dowiedziałam wszechwiedzącymi googlami, że jest witryną protestancką... (To by wyjaśniało dopisanie mi w artykule dwóch pierwszych zdań jako sedna mającego przyciągać uwagę.) Zachęcam do rzucenia okiem, bo to o metodologii baaardzo
http://www.kosciol.pl/article.php/20080514135653497
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Ritter
*****
Posty: 610
Rejestracja: pn cze 25, 2007 2:00 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ritter »

Xylomeno, proponuję tekst zamieścić również na naszym forum. Dział "Badania w socjologii" będzie odpowiedni. Nie ma sensu komentować tego samego dzieła dwukrotnie.

Pozdrawiam,
Ritter

EDIT: Założenie konta we wspomnianym przez Ciebie portalu jest możliwe tylko po weryfikacji. Jakoś mi przeszła ochota na wypowiadanie się u nich.
Stirlitz idąc przez Unter den Linden zauważył człowieka zamalowującego napis na ścianie.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

W tym cały widz, że to nie jest badanie, tylko felieton. Korzystając z prezentacji nauczyciela, chciałam wykorzystać punkty dotyczące prawidłowego doboru tematu i wyszło mi, że z pomocą PGSS jest to po prostu niewykonalne (albo wytyczne trzeba zmienić). A skoro już nie wyszedł mi temat adekwatny do proponowanych zasobów danych, to tym bardziej analizy SPSSem nie da się wykonać.

Tym niemniej mogę coś wrzucić do Badań w socjologii np. mój nieszczęsny projekt na to jak zbadać przyczynę fenomenu naszej-klasy (nieszczęsny, bo porzucony przez wszystkich współpracowników, którzy mieli w nim uczestniczyć; na dodatek znienacka, więc poszedł w wersji brudnopisu z wykreślonymi ręcznie nazwiskami twórców...). A Ty odbiłeś ode mnie do czegoś oryginalnego, czy użyłeś gotowca? Publikujesz pracę?
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Ritter
*****
Posty: 610
Rejestracja: pn cze 25, 2007 2:00 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ritter »

Tematyka pracy oddanej przeze mnie wraz z Krzysztofem w całości należy do niego i jest zastrzeżona jako punkt wyjścia do dalszych badań. Ponieważ temat jest bardzo nowatorski nie będę nic zamieszczać, przynajmniej do momentu zakończenia fieldworku, aby przedwcześnie nie ogłaszać o co chodzi. Dość, że praca porusza tematykę ubóstwa i związanych z tym pewnych zachowań w najbliższej okolicy miejsca zamieszkania Krzysztofa. Więcej informacji możesz uzyskać wyłącznie od niego, ja odpowiadałem tylko za część metodologiczną.

Zasadniczo chodziło mi o to, żebyś wrzuciła ten artykuł tutaj, bo rejestracja na stronie kosciol.pl jest, po pierwsze długa (jeśli nie mogę wejść na forum i od razu skomentować przeczytanego tekstu to po co jest taka opcja?), a po drugie jest przeprowadzana procedura "weryfikacji", cokolwiek by to miało znaczyć. Pozostaje się cieszyć, że rządzący tamtym portalem nie nazwali jej lustracją. :wink:

Z pewnymi tezami Twojej pracy się nie zgadzam, z pewnymi tak, ale pociągnąć dyskusję warto raczej na naszym forum niż gdzieś w Sieci, gdzie nie każdemu się będzie chciało rejestrować.

Pozdrawiam,
Ritter
Stirlitz idąc przez Unter den Linden zauważył człowieka zamalowującego napis na ścianie.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Przekonałeś mnie. Szczególnie, że musiałam się przesiąśc na komputer bez swoich dokumentów, więc jedyne, czym dysponuję aktualnie, to net. Poza tym gdzie w sieci można tak szybko się spopularyzowac jak nie u nas? Tematy wchodzą z łatwością na tysięczne odłony przy wielkiej różnorodności do wyboru. Co tam, że ilośc dyskutantów w studio taka sobie, skoro widzowie przed ekranikami nałogowo wyczekują kolejnych odcinków telenoweli :cool:

Ale co do tych weryfikacji i bramek w różnych niespodziewanych miejscach (bo nawet tam gdzie jest się moderatorem), to i u nas dzieje się coś niedobrego ostatnio.... (nawet z tego naszego dyrdymalenia o wspomagaczach mnie wywaliło). Eliminowanie moich tekstów spotyka mnie ostatnio na socjologii jakoś często. Was nie?
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Ritter
*****
Posty: 610
Rejestracja: pn cze 25, 2007 2:00 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ritter »

Nie, albo nie zauważyłem. :wink:
Stirlitz idąc przez Unter den Linden zauważył człowieka zamalowującego napis na ścianie.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
ODPOWIEDZ