Studia dzienne, zaoczne a moze dziekanka?
- Proza_Zycia
- *
- Posty: 1
- Rejestracja: pt sty 25, 2008 1:00 am
Studia dzienne, zaoczne a moze dziekanka?
Drodzy internauci, Jestem studentem pierwszego roku trybu dziennego.Aktualnie sesja dobiega konca i najprawdopodobniej zdam ja bez wiekszych problemow.
Moj problem, a w wiekszej mierze dylemat jest nastepujacy; Chcial bym sie usamodzielnic, wynajac z kims mieszkanie i wreszcie zaczac mieszkac sam.Niestety nie jestem w stanie utrzymac sie, pracujac na pol etatu tak jak to ma miejsce teraz.Mam 20 lat, a wiec jestem 1 rok w plecy, czy waszym zdaniem przeniesienie sie na studia zaoczne jest dobrym rozwiazaniem.Myslalem rowniez nad urlopem dziekanskim, dowiedzialem sie ze po zaliczeniu sesji nie bedzie z tym wiekszego problemu, ale czy warto tracic kolejny rok?Czy znacie przypadki ludzi, ktorzy studiuja troszeczke dluzej niz normalne planowane zakonczenie nauki w 24/25 roku zycia. Ja gdybym zdecydowal sie teraz na dziekanke, konczyl bym te studia w wieku 25/26 lat.Czy waszym zdaniem, piszac prostym i mam nadzieje zrozumialym jezykiem, jest to jakas wieksza tragedia? Nie ukrywam, ze bardziej zalezy mi aktualnie pracy i mieszkaniu - a wiec urlopie rocznym od nauki, aby moc normalnie mieszkac i ewentualnie troszeczke odlozyc na nauke. Duzo osob mi to odradza - czy slusznie?
Licze na powage z waszej strony oraz na komentarze.
ps: studiuje oczywiscie socjologie
Moj problem, a w wiekszej mierze dylemat jest nastepujacy; Chcial bym sie usamodzielnic, wynajac z kims mieszkanie i wreszcie zaczac mieszkac sam.Niestety nie jestem w stanie utrzymac sie, pracujac na pol etatu tak jak to ma miejsce teraz.Mam 20 lat, a wiec jestem 1 rok w plecy, czy waszym zdaniem przeniesienie sie na studia zaoczne jest dobrym rozwiazaniem.Myslalem rowniez nad urlopem dziekanskim, dowiedzialem sie ze po zaliczeniu sesji nie bedzie z tym wiekszego problemu, ale czy warto tracic kolejny rok?Czy znacie przypadki ludzi, ktorzy studiuja troszeczke dluzej niz normalne planowane zakonczenie nauki w 24/25 roku zycia. Ja gdybym zdecydowal sie teraz na dziekanke, konczyl bym te studia w wieku 25/26 lat.Czy waszym zdaniem, piszac prostym i mam nadzieje zrozumialym jezykiem, jest to jakas wieksza tragedia? Nie ukrywam, ze bardziej zalezy mi aktualnie pracy i mieszkaniu - a wiec urlopie rocznym od nauki, aby moc normalnie mieszkac i ewentualnie troszeczke odlozyc na nauke. Duzo osob mi to odradza - czy slusznie?
Licze na powage z waszej strony oraz na komentarze.
ps: studiuje oczywiscie socjologie
Przecież skończyć studia w wieku 26, 30, 40, 50 lat to nie grzech.
Myślisz, że przez rok dorobisz się wielkich pieniędzy? Choć jeśli masz dobrą pracę z niezłymi zarobkami...
Nic złego się przecież nie stanie jeśli jeszcze 2 lata, czy też 4, pomieszkasz z rodzicami (chyba). I pamiętaj, że zawsze musisz mieć na czynsz, jedzenie i inne opłaty. No i przydałoby się utrzymać je w jakiejś względnej czystości, samemu przyrządzać posiłki itp. - a to pochłania jakiś czas
Zastanów się, czy przez ten rok zarobisz tyle, by móc utrzymać się przez następne kilka lat studiów.
Pozdro
Myślisz, że przez rok dorobisz się wielkich pieniędzy? Choć jeśli masz dobrą pracę z niezłymi zarobkami...
Nic złego się przecież nie stanie jeśli jeszcze 2 lata, czy też 4, pomieszkasz z rodzicami (chyba). I pamiętaj, że zawsze musisz mieć na czynsz, jedzenie i inne opłaty. No i przydałoby się utrzymać je w jakiejś względnej czystości, samemu przyrządzać posiłki itp. - a to pochłania jakiś czas
Zastanów się, czy przez ten rok zarobisz tyle, by móc utrzymać się przez następne kilka lat studiów.
Pozdro
Jeżeli chcesz żyć na własny rachunek, proponuję na początek brać dziekankę na tej uczelni na której studiujesz teraz, ale kontynuować studia na innej zaocznie
Nie zamkniesz sobie trudnej drogi powrotu na dzienne z zaocznych o ile zależy ci na tym, by kontynuować studia właśnie na dziennych (po roku dziekanki tj. po powrocie na dzienne, oceny ci przepiszą i mniej nauki będzie). Przekonaj się sam na sobie, może dopiero po wyprowadzce od mamusi zatęsknisz za tym przed czym chcesz uciekać
Jak ci się nie spodoba to wrócisz do dziennych studiów i do obiadków mamy
Studia zaoczne są męczące, bo trzeba pogodzić etat ze studiami a to nie bułka z masłem, zwłaszcza jeżeli zależy ci na średniej
choć jest zdecydowanie łatwiej niż na dziennych, szczególnie gdy jesteś niezależny.
Jeżeli tylko weźmiesz dziekankę i pójdziesz na swoje to nie przekonasz sie jak to jest pracować i studiować w niestacjonarnym trybie. Zmarnujesz czas. Wiem co mówię, sam tak miałem
Studia zaoczne są męczące, bo trzeba pogodzić etat ze studiami a to nie bułka z masłem, zwłaszcza jeżeli zależy ci na średniej
Jeżeli tylko weźmiesz dziekankę i pójdziesz na swoje to nie przekonasz sie jak to jest pracować i studiować w niestacjonarnym trybie. Zmarnujesz czas. Wiem co mówię, sam tak miałem
-
Socjopatka
- ****
- Posty: 160
- Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am
Na początek gratuluję takiej postawy - że chcesz się usamodzielnić i żyć na własną rękę. Też chciałam dlatego wybrałam studia zaoczne i poszłam do pracy. Skończyłam też mając więcej niż 25 lat;-)
Dziekanka nie jest najlepszym pomysłem bo to rok w plecy i istnieje realne zagrożenie, że nie wrócisz.
Jesli nie musisz - zostań na tym co masz i kontynuuj naukę (może na usamodzielnienie przyjdzie odpowiedni czas?) albo spróbuj z zaocznymi (możesz liczyć na stypendium naukowe). Życzę powodzenia;-)
Dziekanka nie jest najlepszym pomysłem bo to rok w plecy i istnieje realne zagrożenie, że nie wrócisz.
Jesli nie musisz - zostań na tym co masz i kontynuuj naukę (może na usamodzielnienie przyjdzie odpowiedni czas?) albo spróbuj z zaocznymi (możesz liczyć na stypendium naukowe). Życzę powodzenia;-)