Fenomen portali społecznościowych

forum poświęcone pracom (lic./mgr), kolejnym etapom pisania pracy, dyskusjom na ich temat, zbieraniu informacji na temat źródeł i planów pracy oraz zbieraniu i analizowaniu danych przy użyciu SPSS, EXCEL

Moderator: FrancisBegbie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
gemmah
**
Posty: 3
Rejestracja: ndz kwie 05, 2009 2:00 am

Fenomen portali społecznościowych

Post autor: gemmah »

Właśnie zaczynam pisać pracę licencjacką, temat "fenomen portali społecznościowych na przykładzie naszej-klasy." (jeszcze nie jest ostatecznie sformułowany, wciąż się zastanawiam jakby to ładnie ująć)

Chciałam zbadać dlaczego współcześnie tak dużą popularność zdobywają coraz to nowsze portale społecznościowe, co jest głównym czynnikiem przyciągającym ludzi, itp.
Póki co mam takie książki w bibliografii (na razie tylko do części teoretycznej)
1. Manuel Castells "Społeczeństwo sieci", "Galaktyka internetu"
2. D. McQuail "Teoria komunikowania masowego"
3. Ryszard Tadeusiewicz "Społeczność internetu
4. "Re: internet - społeczne aspekty medium, polskie konspekty i interpretacje", pod red. Jonak, Mazurek, Olcoń, Przybylska, Tarkowski, Zając
5. Justyna Hofmokl "internet jako nowe dobro wspólne"

Myślałam, żeby jeszcze nawiązać do Goffmana i potraktować płaszczyznę wirtualną jako scenę teatru.

Możecie mi doradzić jakieś książki, z których mogłabym jeszcze skorzystać i co dobrze by było zawrzeć w tej pracy?

Z góry dziękuję.
FrancisBegbie
*****
Posty: 596
Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am

Post autor: FrancisBegbie »

Cześć,

Ja jak pisałem to ugryzłem te społeczności jako wspólnoty. Dlaczego termin wspólnoty jest istotny? ponieważ wyszedłem z założenia, że człowiek jest zwierzyną standą, która w pojedynke nie tyle co nie może ale nie chce żyć - ma do tego popęd.

Opisałem właśnie te wspólnoty w społeczeństwie pierwotnym i dalej jak człowiek od tego odchodził, aż do pewnego skrajnego momentu. Internet w swej pierwsszej fazie też był pod znakiem indywiduum - web 1.0, anonimowość, różnego rodzaju oszustwa jak: trolling, podszywanie się, zmiana tożsamości etc.

Nagle człowiek zaczął się obnażać, spotykać z dziewczynami poznanymi w sieci i co lepsze - nie widnieje już podział (zanika) na dwa "odwiecznie" dzielące się, wykluczające się światy - realny i rzeczywisty...

Sam fenomen naszej klasy nie jest takim oczywistem mechanizmem wynikającym z natury społecznościowców ad hoc. Wydaje mi się, że tutaj już wchodzą teorie mediów - jak potrafią spopularyzować pewne obiekty kosztem innych. Ale to tylko moja hipoteza... (Zwróć uwagę na to, że nasza klasa już nie dodaje - jak uprzednio - co tydzień nowego miliona użytkowników na powitaniu - stoi to a dam łeb uciąć, że cichnie i umykają im te miliony - bo i po co im byłby potrzebny system oceny fotek czy śledzik, który ludzi jedynie drażni (w mojej opinii jest to kolejny krok ku temu by ich zatrzymać, przekwalifikować się na np: fotka.pl - bo sama idea naszej klasy od początku nie była realizowana - kumple z klasy i inne brednie..)


Może po prostu uchwyć to dlaczego ludzie się w te społeczności jednoczą, postaraj się uchwycić to, czy faktycznie są to społeczności (obierz sobie pewną konceptualizację i czy odpowiadają wspólnotom) - może jest inny mechanizm? taki jak np. to, że ludzie chcą być widoczni? np: życie wielkomiejskie powoduje to, że jesteśmy anonimowi a życie wiejskie to, że jesteśmy a właściwie sami upodabniamy się do innych. Internet, społeczności znajomi lub nie - dzięki temu, że jest to pewna teleobecność (brak bezpośredniego nacisku na naszą postawę ze strony społecznej) powodują, że chcemy pokazać dupę, cycki - bo to nas wyróżni, retusz(tutaj można zaczepić o teorie cielesności, wizualizacji kultury) powoduje, iż nasze ciało wygląda lepiej - więc można pokazać itd.

Pisał jeden typ o kulturze obnażania (może "przeleć" to :O)

Historia seksualności - Michel Foucault

Czas plemion, Maffesolego
Płynne życie, Bauman
Wspólnota, Bauman
Praca, konsumpcjonizm i nowi ubodzy , Bauman

Na pewno w tych książkach zawierają się swego rodzaju zarodki neoplemienności

- KOMUNIKACJA JĘZYKOWA W INTERNECIE - Grzenia (nawet nawet)
- WIRTUALNE REALIS. ESTETYKA W EPOCE ELEKTRONIKI - Ostrowicki
- EESTETYKA WIRTUALNOŚCI - Tamże :P
- NARODZINY PODMIOTU WIRTUALNEGO - Kubiński
- CZŁOWIEK TURINGA - Bolter
- WSPÓLNOTA UCZUĆ I DZIAŁAŃ - Marczuk
- EKRANY PIŚMIENNOŚCI - Gwóźdź
- PEJZAŻE AUDIOWIZUALNE - Gwóźdź
- KOMUNIKACJA SPOŁECZNA W ŚWIECIE WIRTUALNYM - Wawrzak-Chodaczek

Neoplemienność jest czymś co może Cię nakierować na te społeczności. Maffesoli albo Bauman (nie pamiętam dokładnie) hmm pisał o tym, że te neoplemienności nie są wspólnotami - jest to coś pomiędzy indywiduem a wspólnotą - pewnego rodzaju nowa forma "bycia".

Maffesoli na pewno pisał o przypadku Francji, gdzie powstała taka hmm "centrala", z której ludzie korzystali i nie wiedzieć czemu spotykali się przez nią, umawiali na randki itd. Nie byl to internet ale ta "centrala" ich poniekąd jednoczyła - w tamtym okresie była to ciekawa sprawa, inna..

Nie wiem sam, czy ten fenomen "społeczności" jest sens opisywać, mi się wydaje ciekawszym to, co się dzieje między ludźmi w tych społecznościach, co robią i dlaczego to robią... (ciekawym zjawiskiem jest wspomniany przeze mnie fakt obnażania się:

1. blogi, opisują nasz stan umysłu
2. microblogi, opisują (w nie małej liczbie przypadków) nawet fakt taki, że byliśmy w sklepie i kupiliśmy 3 bulki, za dwie minuty, że właśnie skończyłem stawiać stolca
3. zdjęcia nie tyle nasze ciało obnaża co fakt, że pokazujemy rodzinę, dzieci (zaraz po narodzinach, jak mają rok, dwa czy 10), żony, ślub, zaręczyny
4. filmy pokazują to wszystko w ruchu a nawet nasz stosunek (redtube.pl, zbiornik.com itd...)
itd...

Społeczności dają wiele więcej, bo możemy np: na myspace.com dodać to wszystko i wiele więcej "razem"

Pozdrawiam :)

jakby coś to pisz...
Awatar użytkownika
gemmah
**
Posty: 3
Rejestracja: ndz kwie 05, 2009 2:00 am

Post autor: gemmah »

no i wyszło, że źle sformułowałam temat :razz:

właśnie chcę badać to, dlaczego ludzie zapisują się do coraz to nowszych portali, dlaczego tak ważne jest to, żeby umieścić tam zdjęcie, mieć jak najwięcej znajomych i przejawiać dużą aktywność, co powoduje, że jeśli nie masz konta na naszej klasie, facebooku, gronie, etc. to "nie istniejesz".
Mówiąc fenomen miałam na myśli właśnie tą moc przyciągającą, powodującą założenie konta i dłuższe uczestnictwo. Nie mam zamiaru zagłębiać się w zmiany, na portalach i to czy w ostatnim czasie tracą użytkowników.

Takie jest moje początkowe założenie, chociaż pewnie jak przetrząsnę więcej literatury, to i tak się to zmieni.

Dzięki za pomoc :grin:
Jozek

Post autor: Jozek »

Na¶ladownictwo tutaj mamy, werbunek znajomych, chêæ przypodobania siê jak i spo³ecznicttwo nasze (podobno¶æ do ma³p pod to podpinam). Ludzie widocznie nie maj± czasu kontaktu w 'real'u" skoro przesiaduj± maniakalnie na takich portalach (a nie ma tam wcale du¿o do roboty na d³u¿sz± metê). Cyfrowa kreacja swojego wizerunku jak i pod³±czenia siê pod grupê ma chyba tutaj znaczenie. Ja konta na spo³eczno¶ciówce nie mam, bo z nimi nie jestem zwi±zany (do szko³y, ¿eby z nimi chodziæ to sobie nie dobiera³em ludzi tych).

Kod: Zaznacz cały

w³a¶nie chcê badaæ to, dlaczego ludzie zapisuj± siê do coraz to nowszych portali, dlaczego tak wa¿ne jest to, ¿eby umie¶ciæ tam zdjêcie, mieæ jak najwiêcej znajomych i przejawiaæ du¿± aktywno¶æ
- Tutaj ju¿ chyba mo¿na mówiæ o internetowym na³ogu alebo nieumiêjêtno¶ci wykorzystania I/C w sposób bardziej konstruktywny (spo³eczna rozrywka bym to nazwa³).

Kod: Zaznacz cały

co powoduje, ¿e je¶li nie masz konta na naszej klasie, facebooku, gronie, etc. to "nie istniejesz".
- Jak widzisz intniejê i to nie tylko ja. Znam starych internautów, którzy na spo³eczno¶ciówce nic ciekawego dla siebie nie znajd±. A czêsto osoby, które maj± konta na eNKeju nie umiej± sobie formata windows'a zrobiæ.

Kod: Zaznacz cały

Nie mam zamiaru zag³êbiaæ siê w zmiany, na portalach i to czy w ostatnim czasie trac± u¿ytkowników.
- Mo¿e dlatego, ¿e spo³eczno¶ciówki wszelakie bêd± siê stawa³y powoli synonimem obciachu, bo s± ju¿ wy¶miewane w internecie przez "niewykluczonych cyfrowo" posiadaj±cych ³±cza ju¿ naprawdê spory kawa³ czasu jak i w inrternecie korzystaj±cy z wielu powa¿niejszych rzeczy, ni¿ s³odzenie sobie czy durne SMAMowanie komentarzykami marnej jako¶ci wizualnej oraz tre¶ci.

Kod: Zaznacz cały

Ja jak pisa³em to ugryz³em te spo³eczno¶ci jako wspólnoty. Dlaczego termin wspólnoty jest istotny? poniewa¿ wyszed³em z za³o¿enia, ¿e cz³owiek jest zwierzyn± stand±, która w pojedynke nie tyle co nie mo¿e ale nie chce ¿yæ - ma do tego popêd.
- Pamiêtajcie, ¿e tutaj mamy doczynienia z 'internetowym narcyzmem' i ekstrawersj± skierowan± na siebie i w³asn± osobê (swoje/rodziny zdjêcia lub dopakowana lista pseudo-znajomych).
FrancisBegbie
*****
Posty: 596
Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am

Post autor: FrancisBegbie »

Możesz mi wytłumaczyć zasadność tej zależności?:)
Znam starych internautów, którzy na społecznościówce nic ciekawego dla siebie nie znajdą. A często osoby, które mają konta na eNKeju nie umieją sobie formata windows'a zrobić.
ODPOWIEDZ