Rozbicie szklanki z punktu widzenia fizyki, jak również zdroworozsądkowego rozumowania jest procesem nieodwracalnym, czyli upraszczając - nie da się wywołać procesu odwrotnego, energia wywołana rozbiciem została przekazana do otoczenia i już jej nie odzyskamy. Dokładam do tego wspomniany w pierwotnym poście układ zamknięty i wynik jest jednoznaczny, i niepodważalny - entropia ciała w układzie zamkniętym może tylko rosnąć.
Owszem entropia może mieć inny kierunek, ale nie dot. to układów zamkniętych, np w cyklu Carnota ( to taki przodek Diesla) tak jest.
Co do cząsteczek. Powiem tylko, że jest baaaardzo duże uogólnienie, wykluczające mechanikę i wiele związanych z nią teorii, na powszechnym ciążeniu począwszy. Z tego, co pamiętam, to już na początku XX w. parano się rozważaniami nt. falowej postaci cząsteczek, wzorując się na falowo-cząsteczkowej naturze światła. Nie pamiętam, czy coś z tą teorią się jeszcze działo... A to jak najbardziej zmieniało by pogląd na naszą szklankę
