Jest to bardzo popularna metoda życia. Opisują ją poradniki i złote przewodniki. Zawierają rady jak byś szczęśliwym, albo nie chorować. Opisują co to energie, afirmacje, medytacje, życie świadome (czy świadome śnienie), rozwój duchowy. Propagują ruchy religijne, tzw. Kościoły metafizyczne. Wierzyć, nie wierzyć?
Skoro ludziom pomaga, to może coś w tym jest?
Czy psychologia humanistyczna nie jest taką naukową odmianą filozofii duchowej?
Filozofia ducha
-
Socjopatka
- ****
- Posty: 160
- Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am
- Michal_Stolarczyk
- **
- Posty: 12
- Rejestracja: sob mar 22, 2008 1:00 am
Nazwanie psychologii humanistycznej "naukową odmianą" czegokolwiek jest obraźliwe dla nauki 
Ostrożnie wrzucałbym też do jednego worka różne rzeczy. Na przykład medytacja jest zjawiskiem nie tak tajemniczym, bo można je normalnie badać poprzez obserwację zmian w mózgu. Co innego z różnymi rodzjami energii, których nie zna nauka.
Nie znam wiele badań na ten temat. Trzeba pamiętać jednak, że wpływ psychiki na ciało (zdrowie fizyczne) dopiero od niedawna zaczyna być badany. Wiara w wyleczenie, pozytywne nastawienie może mieć bezpośrednie przełożenie na układ odpornościowy. Tak więc moim zdaniem ogólnie warto to badać, jednocześnie będąc krytycznym zwłaszcza do różnych sektopodobnych New Age'owskich nurtów.
(pisząc o wpływie psychiki na ciało nie chciałbym być posądzony o dualizm psychofizyczny, po prostu nie umiem inaczej opisać zależności między tym co ktoś sobie myśli - fonomenem jego świadomości, a reakcją obiektywnie obserowaną w ciele - generalnie jestem monistą, tylko nie umiem się wysłowić
)
Ostrożnie wrzucałbym też do jednego worka różne rzeczy. Na przykład medytacja jest zjawiskiem nie tak tajemniczym, bo można je normalnie badać poprzez obserwację zmian w mózgu. Co innego z różnymi rodzjami energii, których nie zna nauka.
Nie znam wiele badań na ten temat. Trzeba pamiętać jednak, że wpływ psychiki na ciało (zdrowie fizyczne) dopiero od niedawna zaczyna być badany. Wiara w wyleczenie, pozytywne nastawienie może mieć bezpośrednie przełożenie na układ odpornościowy. Tak więc moim zdaniem ogólnie warto to badać, jednocześnie będąc krytycznym zwłaszcza do różnych sektopodobnych New Age'owskich nurtów.
(pisząc o wpływie psychiki na ciało nie chciałbym być posądzony o dualizm psychofizyczny, po prostu nie umiem inaczej opisać zależności między tym co ktoś sobie myśli - fonomenem jego świadomości, a reakcją obiektywnie obserowaną w ciele - generalnie jestem monistą, tylko nie umiem się wysłowić