Jeżeli macie jakieś propozycję to podziękuję
socjologia gospodarki
Moderator: FrancisBegbie
socjologia gospodarki
Muszę przerobić tekst np. o ubóstwie lub o mieście przemysłowym na modłę socjologii gospodarki, nie mogę się zdecydować który przerobić - który lepszy i ciekawszy może powstać tekścik na zaliczenie przedmiotu
mam też problem z ujęciem tego w konkretny temat, czy pójść w koszty związane z .... czy raczej wzrost gospodarczy a ....
Jeżeli macie jakieś propozycję to podziękuję
Jeżeli macie jakieś propozycję to podziękuję
oj a mnie to już wszystko dynda, w ciągu ostatnich kilku miesięcy napisałem 100 stron pracy dyplomowej i 54 pracy zaliczeniowej (z metodologią i badaniami), która niczym się zasadniczo nie różniła od dyplomu a w zasadzie byla nawet bardziej pracochłonna - mam już dosyć pisania prac zaliczeniowych jak na ten rok a i myślenie mi już wysiada, więc się radzę!
z góry dziękuję!
ps: jakby nie było z takiej współpracy może coś ryli cul wyjść
z góry dziękuję!
ps: jakby nie było z takiej współpracy może coś ryli cul wyjść
Dostałam właśnie na skrzynkę reklamówkę witrynki specjalizującej się w socjologii w ten sposób, że rozsyłają na skrzynki mailowe prace, które sobie wybierzesz z ich bazy (ponad 500 prac według reklamy i tematy na oko dosyć różne). Jak Ci dynda, to sobie wybierz takiego gotowca do inspiracji http://www.mat3ooo.republika.pl/index.htm . Ale jednak, to zbliża się armadżedon
...
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Nie chodziło mi o gotowca, tylko o źrodło inspiracji. Przeczytać wszystko można (o ile tekst nie odrzuca). Ostatnio wysłuchałam pewnej pani dziekan, że jak ma przygotować odczyt na konferencję naukową, to idzie do Biblioteki Narodowej powertować nowości i dopiero po czymś takim pisze, bo czegoś kompletnie nowego nie potrafi. No są tematy, w których się po prostu nie da po nowemu, bo zdaje się, że z założenia wymyślono je do zanudzania i niczego poza tym
. Przynajmniej mi sam ten zlepek "socjologia gospodarki" nie nasuwa żadnych myśli socjologicznych, tylko ekonomiczne, więc do czego taki neologizm tworzyć?
Nie jestem w stanie Ci pomóc, bo nie starcza mi wyobraźni, co pod tym hasłem się kryje. A o tym, że coś na ten temat czytałam i byłabym w stanie polecić wybór książki do zaanalizowania, na pewno nie ma mowy. Nie przypominam sobie (na szczęście).
Nie jestem w stanie Ci pomóc, bo nie starcza mi wyobraźni, co pod tym hasłem się kryje. A o tym, że coś na ten temat czytałam i byłabym w stanie polecić wybór książki do zaanalizowania, na pewno nie ma mowy. Nie przypominam sobie (na szczęście).
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
byłem w bibliotece i wertując książki przyszło mi na myśl napisać o rozwoju gospodarczym, na ile przyczynia się on do zwiększenia biedy na świecie, nie bardzo wykorzystam gotowca bo w innym ujęciu traktowałem moją biedę, ale chyba będzie pasowało do socjologii gospodarki chociażby przez użycie w temacie słowa gospodarczy... idzie do Biblioteki Narodowej powertować nowości i dopiero po czymś takim pisze, bo czegoś kompletnie nowego nie potrafi...