Dzicy kontra cywilizacja

forum poświęcone pracom (lic./mgr), kolejnym etapom pisania pracy, dyskusjom na ich temat, zbieraniu informacji na temat źródeł i planów pracy oraz zbieraniu i analizowaniu danych przy użyciu SPSS, EXCEL

Moderator: FrancisBegbie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Leriana11
**
Posty: 7
Rejestracja: pt cze 05, 2009 2:00 am

Dzicy kontra cywilizacja

Post autor: Leriana11 »

No właśnie... dzicy, czy też barbarzyńcy, a społeczeństwa rozwinięte. W jakich przypadkach i dlaczego to dzicy mają przewagę?
Na zajęcia z antropologii wybrałam taki temat i powiem szczerze, że mam pomysł na prace, ale nie mogę znaleźć literatury.
Może ktoś przypadkiem w swoich poszukiwaniach znalazła artykuł/książkę traktującą o tym zagadnieniu lub zbliżonym. A może sami macie przemyślenia na ten temat - wszystkie sugestie i podpowiedzi mile widziane :)
socjopat
*****
Posty: 627
Rejestracja: pn lut 26, 2007 1:00 am

Post autor: socjopat »

Leszek Kołakowski "CZY DIABEŁ MOŻE BYĆ ZBAWIONY I 27 INNYCH KAZAŃ"
FrancisBegbie
*****
Posty: 596
Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am

Post autor: FrancisBegbie »

Tutaj myślę, że nie wiele przewagi mają i chodzi raczej o kwestię wiary, moralności, zasad, tradycji, obyczajowości - wspólnotowości.. kontra indywidualizm współczesny.

Ja Ci mogę polecić hmm:
- J. Frazer, Złota gałąź, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1978
- E. Durkhim, O podziale pracy społecznej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999, ISBN 83-01-12508
- H. Eildermann, Społeczeństwo pierwotne. Jego ustrój i religia, Książka i Wiedza, Warszawa 1953
- M. Eliade, Sacrum - mit - historia, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1970,
- L. Levy-Bruhl, Czynności umysłowe w społeczeństwach pierwotnych, Wydawnictwo Naukowe PWN
-J. C. Kaufman, Ego. Socjologia jednostki, Wydawnictwo Oficyna Naukowa, Warszawa 2004, ISBN 83-88164
- R. Linton, Kulturowe podstawy osobowości, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000, ISBN 83-01-13274-4
- M. Maffesoli, Czas plemion, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008, ISBN 978-83-01-15566-7


PS: Czy jesteś pewna, że sformułowanie "dziki, dzicy etc" - jest ok? bo z tego, co ja wiem (może się mylę), to jest bardzo brzydkie i nie do przyjęcia dzisiaj określenie w dyskursie naukowym :twisted: .

Swoją drogą, użycie "dziki" w kontekście porównania człowieka cywilizowanego - to tak, jakby odwrócić kota ogonem. Ergo - człowiek nowożytny mówiąc o kimś "dziki", jest sam tym "dzikim" tj. niecywilizowanym. To tak, jak powiedzieć o afroamerykaninie - czarnuch, bambus etc.

W zamian za sformułowanie "dziki" polecam: niepiśmienny, pierwotny czy nawet - tradycyjny.
Awatar użytkownika
Leriana11
**
Posty: 7
Rejestracja: pt cze 05, 2009 2:00 am

Post autor: Leriana11 »

Pisząc dzicy sugeruje się m. in Panem Cejrowski "Gringo wśród dzikich plemion" bo i tą knigę "biorę na warsztat" (tutaj akurat sugestia Pana profesora S. od antropologii). A poza tym terminem dzicy operuje też Dworczyk w książce "my dzicy Papuasi". Wydaje mi się, że w tym kontekście "dzicy" nie są TYMI dzikimi, nieokiełznanymi, brutalnymi i zezwierzęconymi ludźmi ale są raczej dzikimi, żyjącymi poza technofanatycznym, supercybernetycznym światem NASZEJ cywilizacji (pojęcia zaczerpnięte od Pana Lema). Jeżeli jednak to Cię nie przekonuje, że wcale nie miałam złych intencji pisząc o dzikich to może definicja ze słownika j. polskiego PWN: "dziki: będący w stanie pierwotnym" :)
Awatar użytkownika
Leriana11
**
Posty: 7
Rejestracja: pt cze 05, 2009 2:00 am

Post autor: Leriana11 »

Ah! i jakże mogłam zapomnieć o moim idolu - Panu Malinowskim i jego "Życiu seksualnym dzikich"... I tu właśnie ta owa 'dzikość' jest czymś bardzo pozytywnym i wręcz chwilami czytając tą książkę odnosiłam wrażenie, że 'dzikość' Trobriandczyków jest stawiana na piedestale. A swoją drogą, to bardzo polecam książkę, można poczuć się trochę jak Alicja w Krainie Czarów :grin: I zaciekawiła mnie także książka "Czas plemion". Czy jesteś w stanie napisać coś więcej o niej? W internecie znalazłam niestety tylko bardzo skrótowe informacje.
FrancisBegbie
*****
Posty: 596
Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am

Post autor: FrancisBegbie »

Chodziło mi po prostu, że TERAZ w pracach naukowych nie powinno się używać sformułowania - DZIKI, tak jak już się tego nie robi z MURZYNEM, a kiedyś - owszem.

PS: Był przecież słodki Murzynek Bambo :)

Kiedyś Murzyn był bity, teraz za słowo Murzyn można dostać :)

O taką różnicę mi chodzi, bo z tego co pamiętam, to jest jakieś naukowe uzasadnienie, dlaczego nie używa się już, tudzież - nie powinno się używać - terminu "dziki". Zostało to rozpropagowane przez wczesnych antropologów, którzy licznie używali tego terminu...

Ale rób jak uważasz, skoro Ci ktoś tam z literkami przed nazwiskiem powiedział, że ok - to ok :)
ODPOWIEDZ