molestowanie sekusalne, mobbing - ankieta

forum poświęcone pracom (lic./mgr), kolejnym etapom pisania pracy, dyskusjom na ich temat, zbieraniu informacji na temat źródeł i planów pracy oraz zbieraniu i analizowaniu danych przy użyciu SPSS, EXCEL

Moderator: FrancisBegbie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Asi
*
Posty: 1
Rejestracja: czw kwie 23, 2009 2:00 am

molestowanie sekusalne, mobbing - ankieta

Post autor: Asi »

Ankieta do pracy licencjackie, będę wdzięczna za wypełnienie, nie jest długa, dotyczy mobbingu, molestowania seksualnego i dyskryminacji w pracy
http://www.ankietka.pl/ankieta/23994/ba ... pracy.html

Z góry dziękuję
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Widzę, że ankietowanie internetowe jest coraz popularniejsze :-( . Nie jestem pewna jednak czy każdy badacz zdaje sobie sprawę z tego, że tą metodą nuża się w całkiem specyficzne środowisko (internautów), przynoszące wyniki różne od badań w realu, czasem nawet o 90%. Ten rodzaj badań z tego powodu ma już nawet swoją żartobliwą nazwę "badania wirtualne". Bo niewiele mówią o społeczeństwie za oknem...
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
EnOKa
****
Posty: 287
Rejestracja: pt kwie 06, 2007 2:00 am
Lokalizacja: ok/Poznania

Post autor: EnOKa »

XYLA, ale zobacz jakie to wygodne.
Nawet sama nie musisz robić tej ankiety. Wymyślasz jakieś pytanka, przesyłasz mailem do odpowiedniej firmy, a oni przerabiają ci to na wersję elektroniczną za free (oczywiście zyskując dzięki temu jakąś tam kolejną bazę osób do badań).
I to pewnie dlatego jest takie popularne, bo badacz nie musi się namęczyć nawet z chodzeniem do domostwach. Jak sądzicie?
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Myślimy :lol: , że takie są właśnie motywy badacza, jak opisujesz. Wykonalność i łatwość. Czy taniość, to nie wiem. Może Ritter bardziej zorientowany.
W ogóle nie mam przekonania do badań ankietowych, a tu jeszcze internetowe... Internet jest studinią rozmów, nim się zada jakieś pytanie. Wpisać sobie hasło i szukać, co kto powiedział, bo już powiedział i jest tego cała masa, całe wywiady pogłębione niejako. Po co tracić czas, żeby trafić do tych ludzi od nowa? Zareagują z łaski na uciechę, albo i nie, bo przecież to już zupełnie inny wymiar wypowiedzi, który nie wpływa na zmiany, nikogo nie bulwersuje, a często nawet nie ciekawi.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
ODPOWIEDZ