mezczyzni i sprzatanie...

forum poświęcone pracom (lic./mgr), kolejnym etapom pisania pracy, dyskusjom na ich temat, zbieraniu informacji na temat źródeł i planów pracy oraz zbieraniu i analizowaniu danych przy użyciu SPSS, EXCEL

Moderator: FrancisBegbie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
perrito24
**
Posty: 3
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 2:00 am

mezczyzni i sprzatanie...

Post autor: perrito24 »

mam male pytanko jestem na I roku
Czy i jak mężczyźni angażują się w czynnościach pracy domowej.
Stereotyp a rzeczywistość?
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

I nie rozsyłasz na tą okoliczność maili, żeby ktoś spieszył z podsyłaniem Ci gotowców, tylko liczysz na rzeczywistą dyskusję nad facetami? Bardzo pozytywny z Ciebie człowiek.
W pierwszym rzędzie najchętniej bym się dowiedziała, czy Ty odbiegasz od stereotypu w zakresie czynności domowych (że jako facet nie jesteś olewaczem, bałaganiarzem, leniem i nie przejawiasz agresji za każdy bałagan wobec kobiet, które masz w domu - że nie posprzątały, tylko każą Ci patrzeć) :wink: .
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
awariant
***
Posty: 131
Rejestracja: pn wrz 15, 2008 2:00 am
Lokalizacja: Głowno

Post autor: awariant »

Jak dla mnie to jakieś płytkie wnikanie w męskość i jej stereotyp, branie sie za sprzątanie i takie tam to przecież jasne ze każdy facet nie jest jakimś gorylem w stylu maczo .Ciekawy jestem jakie masz drugie dno tego wszystkiego o co w tym chodzi bo jak na razie nic nie wiem :roll:
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Nie, nie ma to nic wspólnego z drugim dnem :) . Badam tylko czy potencjalny autor ma powód zgadzać się z postawionym w temacie antagonizmem. Osobiście nawet od tego zaczęłabym pracę, żeby o tym napisać czy widzę na dzień dobry jakieś przesłanki rozbieżności między stereotypem, a rzeczywistością. A jeżeli nawet nie napisała (bo np. praca zbyt poważna), to przynajmniej uświadomiła sobie stanowisko własne.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Awatar użytkownika
perrito24
**
Posty: 3
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 2:00 am

Post autor: perrito24 »

od kilku lat mieszkam w hotel-ach wiec ciezko mi powiedziec czy jestem balaganiezam :)
awariant
***
Posty: 131
Rejestracja: pn wrz 15, 2008 2:00 am
Lokalizacja: Głowno

Post autor: awariant »

no ja myślę ze nikt sie nie przyzna do bałaganiarstwa :roll: sam stosuje bardziej ładne wyrażenie klasyczny nieład lub Twórcza rzeczywistość:D nieporządek jest porządny :wink:
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Wiadomo, że prawie to nie bywa, aby facet po przyjściu z pracy rzucał się na gotowanie, gdy kobieta na fotel przed telewizorem, bo musi odzipnąć... Chyba, że w domu nijakiej kobiety zapędzić się do tego nie da. Ale przyznam, że w sklepach spożyczych to już widać mężczyzn w dużo większej ilości, niż jeszcze kilka lat temu.
Jakim sposobem, jakim w miarę prostym badaniem, dałoby się skonfrontować wyobrażenia o tym jaką postawę wobec obowiązków domowych przejawia mężczyzna, a jaką by chętnie przyjmował, gdyby go nimi nie zawstydzać?
Testowaliście kiedyś na sobie własną odporność na śmieszność (na lęk przed nią)? Nie mówię o śmieszności na miarę Kuby Wojewódzkiego, którego za takową obsypuje się furą pieniędzy i to wystarcza, żeby nikt go za śmiesznego nie uważał. Chodzi mi o śmieszność rzeczywistą - bezinteresowność. Kto umył okna na święta bez niczyjego proszenia? Tylko bez wykrętów proszę, że niby to akademik itp. :twisted:
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
ODPOWIEDZ