Poczytuję sobie Wasze forum od jakiegoś czasu incognito,ale myślę,że nadszedł czas żeby się odezwać
Jestem studentką V roku socjologii,a co za tym idzie obecną magistrantką u której niestety nastąpił przerost ambicji nad treścią,formą,umysłem,czy jakby tego nie nazwać
Na wszelkie propozycje z mojej strony moja Pani Promotor reagowała sceptycznie: a bo to za bardzo psychologiczne,a to za bardzo marketingowe itp itd.. Przez półtora roku słyszałam jeden tekst "niech pani jeszcze pomyśli,ma pani jeszcze czas"... otóż ani wtedy ani teraz tym bardziej go nie mam
I odrazu mówię,że nie oczekuję,że ktoś mi poda gotowy temat,czy pracę-nie nie ansolutnie nie... potrzebuję tylko przysłowiowego kopniaka w pewną część ciała,czy choćby słowo otuchy,a wiem,że u Was Mądre Głowy takowe odnajdę.. I chyba tyle słowem wstępu,nie zanudzam i dzień dobry raz jeszcze